Odpowiedź Polakom za Wołynia a Banderę
Bandera - bohater narodowy Ukrainy. I nikt już tego nie zmieni. Każdy naród ma prawo mieć własnych bohaterów. Piłsudski przecież był bandytą a mordercą dla carskiej Rosji, agentem austriackiego wywiadu Stefanem, a jest dla Polaków bohaterem. Dlaczego? Bo walczył za odzyskanie niepodległości Polski. Dlaczego wtedy Bandera nie może być bohaterem dla Ukraińców? Przecież walczył za niepodległą Ukrainę, a Niemcom nigdy nie służył, choć i orientował się na Hitlera do 30 czerwca 1941 roku, gdy ogłosił odnowienie niepodległości Ukrainy. Polska też współpracowała z Hitlerem w 1938 roku, kiedy odebrała w Czechosłowacji część terytorium. Im więcej że w 1941-1944 Bandera siedział w obozie niemieckim, a członkowie OUN mieli być rozstrzeliwani gestapo na miejscu po złapaniu. Żadnego stosunku do Wołynia Bandera nie miał, Pierackiego ż zabił za pacyfikację Hryhorij Macejko, który spokojnie odszedł z miejsca zabójstwa, gdzie było mnóstwo ludzi, i żył długo i szczęśliwie daleko za granicą. Jego nawet policja Polska nie złapała. Państwa Ukraińskiego w 1943 roku nie było nawet w Londynie. Większość żołnierzy UPA byli obywatelami Polski. To była wtedy wojna domowa według prawa międzynarodowego. I to Polska ma przeprosić Ukraińców że prowadziła przed II WŚ w życie antyukraińską politykę na Ukraińskich ziemiach. I chodzi nie tylko o pacyfikacje, za którą właśnie i został zabity Bronisław Pieracki. Co robili Polacy na Wołyniu wtedy? Kto ich dotąd prosił? Osobliwe obszarników Piłsudskiego. Dlaczego zamykano i niszczono ukraińskie cerkwi, szkoły, bito ludzi za wyszywane koszuli? Czy tego nie było? Ukraińcy bronili własną ziemie. Współczesne państwo Ukraińskie nie ma żadnego stosunku do wydarzeń na Wołyniu w 1943. Co do okrucieństw, to one miały miejsce z obydwu stron. Niech państwo przeczyta nie tylko „Łunę w Bieszczadach”, a i „Egzekutor czy wspomnienia kata” S. Dębskiego.
Rząd współczesnej Ukrainy nie powinien i nie może oficjalnie przepraszać polską stronę za to, co było przed i pod czas II WŚ, bo wtedy państwa Ukraińskiego nie było. Teraz Polska a Ukraińska strony widzą tamte wydarzenia w różnych kolorach. Polacy uważają dlaczegoś że wszyscy Ukraińcy tego czasu to bandyci, a wszyscy Polacy to anioły. Ukraińcy ż mówią że okrucieństwa miały miejsce z obydwu stron i temu są dużą dowodów.
Wybaczamy i prosimy o wybaczenie. To jedynie możliwa formuła przymierzenia.
Teraz Ukraina spływa krwią i wszystkie rozbieżności historyczne nie są na czasie. Mamy wspólnego wroga. My, Polacy, nie chcemy żeby w centrum Warszawy stanął pomnik Suworowu, kiedy Polska upadnie po Ukrainie! Ukraińcy walczą i za naszą wolność. Tak miał by myśleć porządny Jan Kowalski, a nie przedstawiciel Konfederacji, komunista czy marginalny dureń.
Коментарі
Дописати коментар